Juan Luis Arsuaga posiada tytuł doktora nauk biologicznych i jest profesorem paleontologii na Uniwersytecie Complutense w Madrycie. Jest też najważniejszym popularyzatorem nauki w Hiszpanii. Współdyrektor zespołu badawczego Atapuerca, został uhonorowany Nagrodą Księżniczki Asturii, a także wieloma innymi odznaczeniami. Jest dyrektorem naukowym Muzeum Ewolucji Człowieka w Burgos i członkiem Akademii Nauk Stanów Zjednoczonych.
Arsuaga nie traktuje swojej książki i raczej nie miał w zamyśle traktować jej jako podręcznika anatomii. Zamiast szkiców, modeli i zdjęć anatomicznych mamy reprodukcje dzieł sztuki – rzeźb, obrazów. Oczywiście szkice anatomiczne jak z podręcznika anatomii też się znajdą, ale nie stanowią one bazy ani sensu książki, są one raczej uzupełnieniem. Bo najważniejsza jest tutaj opowieść. Ta książka przypomina mi o wiele bardziej esej albo pogadankę dla młodzieży niż książkę naukową. To jak słuchanie pasjonata, który pieje z zachwytu nad tym, co go naprawdę interesuje i pasjonuje. I choć biologia jest jego specjalizacją, to potrafi przeplatywać ze sobą wątki z różnych dziedzin wiedzy: biologii, filozofii, sztuki, historii. A wszystko to robi bardzo sprawnie i płynnie. Narracja nie sprawia wrażenia sztuczności i robienia czegokolwiek na siłę.
