Wódka i kobiety – Biały Kafka Grzegorza Kozery

Biały Kafka pojawił się pierwszy raz na rynku wydawniczym w 2004 roku. Wówczas był w bardzo małym nakładzie, jednak książka rozeszła się bardzo szybko. Największe wzięcie miała wśród ludzi, którzy mieli problemy z chorobą alkoholową. Jej bohaterem jest dziennikarz uzależniony od alkoholu dziennikarz, który zszedł na same dno choroby alkoholowej. W pijackim delirium przemierza ulice Kielc w poszukiwaniu kolejnej butelki wódki oraz kobiety. Dzisiaj Wydawnictwo Dobra Literatura zdecydowało się na wznowienie powieści.

Dwie prawdziwe miłości były w jego życiu – wódka i kobiety. A mówić słowami bohatera: „dupa i gorzała”. W obu tkwi tajemnica życia, w obu jest droga do śmierci. Pociągają i odpychają, dają ukojenie i pchają w objęcia szaleństwa. Z tym, że aby podobać się kobietom musiał być przystojny, dobrze ubrany, schludny, a gorzała tego nie wymagała, akceptowała go takim, jakim jest, stąd to właśnie wódka była jego branką. Jedyną, wierną, tolerancyjną i wyrozumiałą. Młodopolskie hasło: „kobiety, wino i śpiew” zastąpił swoim: „gorzała, dziwki, gitara”. Co wieczór szuka przyjemności, błoga nieświadomość zalewa jego ciało, pozwala się odprężyć, ale co rano jest ten sam ból głowy, który uśmierzyć potrafi jedynie klin.

Biały Kafka to tragikomiczne studium upadku dziennikarza, który swego czasu pałał miłością do literatura, a która to miłość się wypaliła zbyt szybko, kiedy zrozumiał, że literatura żywi się prawdziwym życiem, wysysa je. Tym niemniej w powieści można odnaleźć kilka aluzji i nawiązań okołoliterackich. Jak choćby reminiscencje wiersza Herberta Dlaczego klasycy, które nachodzą bohatera w pokoju hotelowym czy też peregrynacje dziennikarza po Sztokholmie niczym wędrówka Leopolda Blooma po Dublinie (Ulissess Joyce`a), z tą różnicą, że wędrówka Ulissesa przebiega we mgle miasta a wędrówka bohatera we mgle alkoholowego upojenia.

Pozostaje pytanie – jak nisko należy upaść, aby zdecydować się na podjęcie pomocy? Czy trzeba sięgnąć samego dna, aby się od niego odbić? Gdzie przebiega ta granica poza która nie ma ratunku? Bohater dotrze do sytuacji z której będą tylko dwa wyjścia – terapią bądź śmierć. Debiutancka powieść Grzegorza Kozery jest bardzo gorzką, aczkolwiek nie pozbawioną komizmu historią upadku. Powolnego, aczkolwiek nieuchronnie postępującego. Jest to zbrutalizowana wersja opowieści o poszukiwaniu (pozornego) szczęścia – a kiedy okazuje się, że szczęście jest nieosiągalne, pozostaje jedynie ukojenie.

 

Grzegorz Kozera, Biały Kafka, Wydawnictwo Dobra Literatura, Słupsk 2014.

 

Tekst pierwotnie ukazał się w portalu NoirCafe.pl

Rafał Siemko
Autor jaki jest, każdy widzi. Absolwent filologii polskiej, na co dzień pracuje w branży ubezpieczeniowej. Wielbiciel Metalliki, poezji Herberta, Miłosza i Szymborskiej oraz prozy Camusa i Vargasa-Llosy.
Skąd nazwa bloga? Rano czytam, później idę do pracy; po pracy gram na gitarze albo w piłkę nożną bądź squasha. A czas na pisanie znajduję jedynie w nocy.
Rafał Siemko on Blogger

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *