Fizyka a sprawa Terminatora – Jak przetrwać wśród czarnych dziur. Najzabawniejszy przewodnik po wszechświecie

Czy fizyka może być ciekawa, czy nawet więcej – pasjonująca? Z całą pewnością ta dziedzina wiedzy jest trudna i wymagająca, ale dwóch naukowców podjęło wysiłek, aby przybliżyć jej niuanse szerszemu gronu odbiorców. Co najważniejsze – robią to z wielkim wdziękiem, operując dowcipem, potocznym (ale bez przesady) językiem i znanymi wszystkim z codziennego życia zjawiskami. Czego chcieć więcej?

Dlaczego na samo słowo „fizyka” duża część ludzi reaguje bądź wzruszeniem ramion (bo nudne), bądź dreszczami (bo niezrozumiałe) albo i tym, i tym (bo niezrozumiałe i dlatego nudne)? Oddam głos autorom książki, którzy mówią, że: „społeczność naukowa definiuje sekundę jako czas równy 9 192 631 770 okresom drgań promieniowania odpowiadającego przejściu między dwoma poziomami energetycznymi nadsubtelnej struktury stanu podstawowego atomu cezu o liczbie masowej 133”[1]. Chyba jakikolwiek komentarz jest tu zbędny. Bardzo cenne dla spójności i przejrzystości wywodu Goldberga i Blomquista jest to, że wprowadzają oni stopniowo nowe pojęcia. Dopiero kiedy dane zagadnienie zostało wystarczająco wyjaśnione, kolejne może zostać przedstawione. Nie ma sytuacji, kiedy czytelnik czuje się zagubiony w gąszczu niezrozumiałych terminów i zjawisk. A co najważniejsze dla osób w dziedzinie fizyki nieobytych – autorzy potrafią wspaniale operować analogiami z życia codziennego celem wyjaśnienia skomplikowanych (i tych łatwiejszych) zjawisk. Dzięki temu lektura nie jest ani trochę męcząca, a odkrywanie tajemnic fizyki może być pasjonujące.

Goldberg z Blomquistem omawiają szerokie spektrum najnowszych osiągnięć fizyki teoretycznej i kosmologii. W tej niezwykle ciekawej książce znajdziemy wyjaśnione bardzo przejrzyście wszystkie zagadnienia najistotniejsze dla zrozumienia świata, w którym żyjemy – od skali makro (kwanty, kwarki, atomy) przez teorię względności Einsteina aż do skali największej – czyli obejmującej cały wszechświat. A przy tym będziemy się świetnie bawić. Autorzy z dużą gracją i humorem wyjaśniają wszystkie te zagadnienia. Omawiają między innymi prawdopodobieństwo i wszelkie konsekwencje potencjalnych podróży w czasie, zastanawiają się, czy jest ona możliwa, a jeśli tak, to jak długo jeszcze zajmie nam zapanowanie nad czasem. Po wprowadzeniu części teoretycznej dla równowagi i łatwiejszego zrozumienia teorii przybliżają różne przykłady z popkultury i oceniają, na ile są zgodne z modelem podróży w czasie opartym na teorii zwanej teorią samospójności wszechświata. Między innymi rozkładają na czynniki pierwsze paradoks pierwszej części Terminatora. Otóż, gdyby Skynet mógł zrozumieć samospójność pętli czasowej, pamiętając, że John Connor żyje w przyszłości, wiedziałby, że próba zabicia go w przyszłości się nie powiodła. Zatem nie wysłałby Arnolda w pogoni za jego matką. A to z kolei skutkowałoby tym, że John Connor nigdy by się nie narodził, ponieważ Sarah Connor nie spotkałaby Kyle’a, ojca Johna. Próbują też odpowiedzieć na pytanie, dokąd tak właściwie rozszerza się wszechświat. Okazuje się, że odpowiedź nie jest prosta, ponieważ pytanie jest błędne. Okazuje się, że powszechnie pojmowane zjawisko rozszerzania się wszechświata nie odpowiada stanowi faktycznemu.

Fizyka jest bardzo ciekawa z tego względu, że przy odkrywaniu tajemnic świata w którymś momencie łączy się z naukami humanistycznymi. Teorie naukowe dostarczają materiału do zrozumienia świata jako spójnej i logicznej całości, a nauki humanistyczne mają za zadanie jej interpretację. Fizyka ma w sobie bardzo duży zasób poetyckości. Piękno i porządek można znaleźć w fizyce. Elegancja i porządek tkwią u źródeł naszego uniwersum, naukowcy potrafią udowodnić konieczność istnienia cząsteczki, zanim w ogóle zaczną jej szukać eksperymentalnie, ponieważ jej istnienie wynika z wewnętrznego ładu wszechświata. Tak było przecież z bozonem Higgsa. Fizyka dotyka też filozofii – reprezentatywny może być chociażby problem kota Schroedingera, co może odpowiadać pytaniu: czy słychać upadające drzewo, jeśli nie ma nikogo w lesie? I w końcu podróże w czasie – gdyby były możliwe, to jakie powinny być ich zasady etyczne? Czy możemy zmieniać przeszłość? Autorzy również cofają się w przeszłość wszechświata, do punktu, w którym wszystko się zaczęło i zastanawiają się – za Leibnitzem – dlaczego istnieje raczej coś niż nic oraz czy istnieje życie poza Ziemią i jakie mogą być tego konsekwencje.

Jak przetrwać wśród czarnych dziur wywarła na mnie naprawdę niesamowite wrażenie. Napisana z humorem i ciekawością właściwą dla poszukiwaczy prawdy. Autorzy nie zapominają, że odbiorcami będą w większości laicy. Goldberg i Blomquist udowadniają, że u podstaw naszego istnienia możemy odnaleźć harmonię, co może być pocieszające w naszych niespokojnych, pogrążonych w chaosie czasach.

 

Dave Goldberg, Jeff Blomquist, Jak przetrwać wśród czarnych dziur. Najzabawniejszy przewodnik po wszechświecie, przełożył Sławomir Kupisz, Prószyński i S-ka, Warszawa 2014.

Tekst pierwotnie ukazał się w portalu NoirCafe.pl

 

[1] Dave Goldberg, Jeff Blomquist, Jak przetrwać wśród czarnych dziur. Najzabawniejszy przewodnik po wszechświecie, przełożył Sławomir Kupisz, Prószyński i S-ka, Warszawa 2014, s. 18.

Rafał Siemko
Autor jaki jest, każdy widzi. Absolwent filologii polskiej, na co dzień pracuje w branży ubezpieczeniowej. Wielbiciel Metalliki, poezji Herberta, Miłosza i Szymborskiej oraz prozy Camusa i Vargasa-Llosy.
Skąd nazwa bloga? Rano czytam, później idę do pracy; po pracy gram na gitarze albo w piłkę nożną bądź squasha. A czas na pisanie znajduję jedynie w nocy.
Rafał Siemko on Blogger

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *