„Kanał” – rzecz o Powstaniu Warszawskim

Kanał Jerzego Stawińskiego to zbiór opowiadań, których akcja umiejscowiona jest wokół Powstania Warszawskiego. Czytelnik przenosi się nie tylko w centrum walk okupowanej Warszawy, ale też na przedmieścia miasta, w okoliczne miejscowości. Fabuła przybliża zarówno epizody poprzedzające wybuch Powstania, jak i to, co działo się między kolejnymi potyczkami, czy wydarzenia mające miejsce chwilę po ustaniu walk. Prawie każde opowiadanie z tomu zostało już zekranizowane. Tytułowe zostało zaadaptowane jako scenariusz dla wielkiego filmu Andrzeja Wajdy, dwa kolejne stanowią kanwę Eroiki Andrzeja Munka. Godzina W również doczekała się swojej ekranizacji zrealizowanej przez Janusza Morgensterna, a Ziarno zroszone krwią wyreżyserował dla Teatru Telewizji Kazimierz Kutz. Czytelnik dostaje zatem do ręki zbiór wspaniałych opowiadań, które posłużyły mistrzom kina za materiał do stworzenia dzieł polskiego filmu.

Siła Kanału tkwi w jego bohaterach. Postacie pojawiające się w książce nie są szablonowe ani jednoznaczne. Są to niejednokrotnie ludzie pełni obaw i wątpliwości. Nie każdy też jest gotowy zaryzykować życie w walce. Nie ma postaci krystalicznie czystych, herosów, którzy bez najmniejszych wątpliwości wypowiadają wojnę Niemcom. Widzimy ich w codziennych sytuacjach, pełnych nadziei, emocji, dla których wojna stanowi wielką próbę odwagi, wiary i miłości. Godzina W, pierwsze opowiadanie w tomie, przybliża kilka ostatnich godzin przed powstaniem. Pokazuje, jak wiele różnych postaw wobec konieczności dziejowej mogą przejawiać ludzie. Opisuje młodych ludzi, którzy równie mocno czują konieczność walki, jak i wątpliwości. Nie wszyscy potrafili zdobyć się na przystąpienie do powstania, nie każdy dożył godziny siedemnastej dnia 1 sierpnia 1944. Są postacie, które poddają się sile historii i dają się ponieść potrzebie chwili, jak Górkiewicz, bohater opowiadania Węgrzy, który zostaje przypadkowo wplątany w ważną misję wywiadowczą, przenosząc rozkazy między walczącym miastem, a grupą żołnierzy pozostających w odwodach. Jest on tyle odważny, co zabawny. Zupełnie nie pasuje na bohatera i sam o tym wie, a jednak coś nakazuje mu działać.

Ostatni utwór w zbiorze, Ziarno zroszone krwią, został napisany w formie dramatu, czy też raczej stenogramu z narad generałów przed wybuchem Powstania Warszawskiego. Przybliża on okoliczności i racje tych, którzy zadecydowali o powszechnej mobilizacji i wystąpieniu zbrojnym warszawiaków przeciw okupantowi. Niestety, nie mamy informacji, czy dramat bazował na rzeczywistym zapisie rozmów, czy jest jedynie apokryfem. Jego konwencja bardzo przypomina scenę z Kordiana Juliusza Słowackiego, w której diabeł wrzucił do kotła przywódców Powstania Styczniowego i tę „mieszankę” przeciwieństw, niezdecydowania i – niestety – nieudolności podał Polakom.

Kanał urzeka różnorodnością i wyjątkowym ujęciem bohaterów. Są to zwyczajni ludzie, pełni wątpliwości, różnych emocji, słabości, rzuceni w wir historii i tzw. konieczności dziejowej. Przede wszystkim daje to możliwość porównania czytelnika z bohaterami, o których czyta. Są oni takimi samymi ludźmi, ale żyją w innych czasach. Decyzje, które podejmują, niejednokrotnie zadziwiają i zaskakują, ale w czasie wojny chyba nie można być niczego pewnym. Narracja jest prowadzona sprawnie, opowieść wciąga i pochłania całą uwagę czytelnika. Co znamienne i ważne dla odbioru, brak jest jakiegokolwiek patosu. Widać, że autor podchodzi w zbiorze do kwestii narodowych z pewnym dystansem, próbując wczuć się w różne typy postaci i przedstawić różne postawy, bez epatowania podniosłym nastrojem, ale też bez pesymizmu. Nastrój prezentowany w książce określiłbym jako wyważony, ostrożny, bez zbędnego popadania w skrajności.

 

Tekst pierwotnie ukazał się w portalu NoirCafe.pl

Jerzy Stefan Stawiński, Kanał, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa, 2010.

 

 

Rafał Siemko
Autor jaki jest, każdy widzi. Absolwent filologii polskiej, na co dzień pracuje w branży ubezpieczeniowej. Wielbiciel Metalliki, poezji Herberta, Miłosza i Szymborskiej oraz prozy Camusa i Vargasa-Llosy.
Skąd nazwa bloga? Rano czytam, później idę do pracy; po pracy gram na gitarze albo w piłkę nożną bądź squasha. A czas na pisanie znajduję jedynie w nocy.
Rafał Siemko on Blogger

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *