Za jakie grzechy? Labirynt

Rodziny Birchów i Doverów obchodzą razem Święto Dziękczynienia. Podczas przyjęcia ich kilkuletnie córki, Anna i Joy, oddalają się od domu i znikają bez śladu. Jedynym tropem jest kamper, który stał w pobliżu i przy którym bawiły się dziewczynki. Zaniepokojone rodziny zgłaszają zniknięcie córek na policję, śledztwo podejmuje detektyw Loki. Wkrótce okazuje się, że dziewczynki zostały porwane. Właściciel widzianego w dzień porwania samochodu zostaje odnaleziony, jednak jego zeznania nie wnoszą nic do sprawy, nie udaje się też zgromadzić żadnych dowodów przeciwko niemu, dlatego mężczyzna zostaje zwolniony z aresztu. Ojciec jednej z dziewczynek – przekonany o winie podejrzanego – postanawia wziąć sprawy w swoje ręce, ponieważ nie wierzy w to, że policja cokolwiek zdziała w tej sprawie.

Bohaterowie filmu to mieszkańcy amerykańskich przedmieść, Keller Dover –  główny bohater – mówi z charakterystycznym zaśpiewem. Jest to świat na skraju lasu, gdzieś poza cywilizacją, gdzie ludzie żyją na granicy świata ludzi i dziczy. Porwanie małych, niewinnych dziewczynek to atak na świętą instytucję rodziny. Jak daleko posunie się zrozpaczony ojciec, aby uratować swoją córkę? Czy są granice, których nie można przekroczyć? Pojęciem, którym można określić rdzeń filmu, jest „grzech”. Choć to słowo nigdy nie pada w filmie, to poprzez kontrast do wiary i sprzeciwiania się Bogu i jego prawom, zostaje przywołany podświadomie, ze wszystkimi odniesieniami. Keller jest przekonany, że spotkała go kara za grzechy. Za jakie grzechy? Czy pokuta jest współmierna do winy? Tego się nie dowiadujemy, ale czujemy, że proporcje nie zostały zachowane, ponieważ karanie dzieci za grzechy rodziców (bez względu na to, jakie one były) jest głęboko niesprawiedliwe. Z drugiej strony znajduje to uzasadnienie w religii.

Film ma dwóch pierwszoplanowych bohaterów. Dwie różne, ale tak samo silne postaci. Hugh Jackman jako Keller Dover zbliża się w ekspresji do dzikości, jaką powinien prezentować w roli Wolverine’a z serii X-men. Kieruje się ślepą furią oraz wewnętrzną koniecznością ochrony rodziny. Jego upór, żal i gniew są motorem napędowym działań. Działań w słusznej sprawie. Możemy się jedynie zastanawiać, czy jego postępowanie można usprawiedliwić, czy jest moralne i etyczne. To chyba jedna z najlepszych kreacji aktora ostatnich lat. Detektyw Loki, grany przez Jake’a Gyllenhalla, jest chyba nawet bardziej fascynującą postacią. Jest tajemniczym, zamkniętym w sobie i maksymalnie skupionym na pracy mężczyzną. Czujemy w nim coś niepokojącego, zastanawiającego. Ma nieokreśloną przeszłość, wiemy tylko z niedopowiedzeń i subtelnych nawiązań, że wychowywał się w przytułku dla sierot prowadzonym przez kapłanów i prawdopodobnie był molestowany bądź był świadkiem molestowania swoich kolegów. Co się działo między uwolnieniem się spod pieczy księży a wstąpieniem do policji  – tego nie wiemy. Możemy się jedynie domyślać, że skierował swoje kroki w drugą stronę – na karku i dłoni ma tatuaże, ma również tik nerwowy. Przeszłość odcisnęła na nim niezmywalne piętno. Pozostaje się zastanawiać, jakie grzechy ma na sumieniu. Loki jest wycofany emocjonalnie, niemal niezdolny do empatii. Od czasu do czasu jednak wybucha gniewem, ponieważ emocje, które w sobie dusi, szukają ujścia. Jake Gyllenhall sprawdził się w tej roli. Uważam, ze nawet przyćmił Hugh Jackmana. Na początku nie mogłem się przełamać, aby zaakceptować go jako milczącego, zamkniętego w sobie detektywa śledczego, ponieważ przyzwyczaił nas we wcześniejszych filmach do kreowania nieco innego typu bohaterów. Szybko udaje mu się udowodnić, że nie powinniśmy go szufladkować i że doskonale się sprawdza w każdej z ról.

Opowiedziana w Labiryncie historia jest z pozoru banalna i powtarzana w filmografii setki razy, ale w filmie Villeneuve’a nabiera nowej jakości. Przede wszystkim dzięki doskonałej grze aktorskiej oraz atmosferze. Wgniata w fotel i trzyma w napięciu i niepewności jak rasowy thriller z klaustrofobicznym klimatem, a do tego sprawia, że nie możemy się doczekać końca.

 

Tekst pierwotnie ukazał się w portalu NoirCafe.pl

Labirynt

reżyseria:           Denis Villeneuve

scenariusz:          Aaron Guzikowski




Hugh Jackman              Keller Dover

Jake Gyllenhaal           Detektyw Loki

Viola Davis               Nancy Birch

Maria Bello               Grace Dover

Terrence Howard           Franklin Birch
Rafał Siemko
Autor jaki jest, każdy widzi. Absolwent filologii polskiej, na co dzień pracuje w branży ubezpieczeniowej. Wielbiciel Metalliki, poezji Herberta, Miłosza i Szymborskiej oraz prozy Camusa i Vargasa-Llosy.
Skąd nazwa bloga? Rano czytam, później idę do pracy; po pracy gram na gitarze albo w piłkę nożną bądź squasha. A czas na pisanie znajduję jedynie w nocy.
Rafał Siemko on Blogger

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *