Najważniejsza jest sama opowieść – Mistrz i Małgorzata na deskach Teatru Dramatycznego

17 stycznia 2014 na Scenie Przodownik zadebiutowało przedstawienie Mistrz i Małgorzata w reżyserii Magdaleny Miklasz. Inscenizacja jest koprodukcją Teatru Malabar Hotel i Teatru Dramatycznego m. st. Warszawy. Jest to adaptacja jednej z najpiękniejszych książek w historii literatury. Jej autor, Michaił Bułhakow w swoim dziele zwracał uwagę na pustkę duchową współczesnych, pytał o źródła metafizyczne bytu, wyraził w końcu głęboką tęsknotę za transcendencją.

O swoim spektaklu reżyserka, Magdalena Miklasz w wywiadzie udzielonym portalowi wiadomości24 powiedziała:

Nasz „Mistrz i Małgorzata” nie jest przełożeniem na język teatralny historii z powieści, ale naszą próbą uchwycenia zawartych w niej tematów, które nas szczególnie poruszają i próbą dotarcia do jej istoty. W „Mistrzu i Małgorzacie” fabuła nie jest najważniejsza. Bułhakow mnoży wątki, ucieka w dygresje, wprowadza wciąż nowe postaci, od których czytelnikowi aż kręci się w głowie. To duch, atmosfera i myśl są istotne[1].

Jak wynika z tej wypowiedzi, to nie fabuła jest najważniejsza w przedstawieniu Teatru Dramatycznego; najważniejsza jest sama powieść, widz ma wrażenie, że opowieść płynie po scenie, od postaci do postaci, od wątku do wątku, tworząc jedną całość, bez przestanków, pauz, rozprzestrzeniając się samoistnie. Bohaterowie są wprowadzani bez porządku, niemal losowo, co wprowadza mały chaos. Bohaterowie niekiedy wypowiadają (czy raczej wykrzykują) swoje kwestie równocześnie, co może sprawiać wrażenie czegoś w rodzaju schizofrenicznej kakofonii. Nie zawsze jest jasne, o co chodzi. Taki nieład, ciągły ruch, zmiany i nakładające się na siebie obrazy mają być w moim odczuciu oznaką życia. Bohaterowie znajdują się w ruchu, więc żyją. Powieść jest bogata w różnego rodzaju przemiany, więc żyje. Taki był pomysł Magdaleny Miklasz na autorską interpretację powieści, w której centrum znajdują się poszczególni bohaterowie – od Ivana, przez Wolanda, aż po Annuszkę, która rozlała olej słonecznikowy, co – jak pamiętamy – było początkiem niezwykłych zdarzeń. Silnie rekomenduję przed spektaklem przeczytać ponownie książkę, bądź przynajmniej przypomnieć sobie jej treść, w przeciwnym wypadku to, co się dzieje na scenie może być niejasne, nie do końca zrozumiałe. Bez znajomości treści książki te 3 godziny przedstawienia zamiast wzbudzać satysfakcję z obcowania z dziełem, będzie męczyć i wzbudzać poczucie zagubienia.

Mistrz i Małgorzata w interpretacji Miklasz to sztuka o sztuce, fenomenologia dzieła literackiego, które choć poddaje się interpretacji, to jest tak samo zagadkowe teraz, jak kilkadziesiąt lat temu. Czy literatura może wpływać na rzeczywistość? Czy powieść może kształtować dusze i umysły ludzkie? Odpowiedź reżysera (i moja) brzmi: jak najbardziej. Sztuka potrafi zmieniać rzeczywistość, ponieważ jest jej częścią. Szczególnie, kiedy powieść żyje, poddaje się reinterpretacjom, jest bodźcem do refleksji i budzi żywe emocje. Wtedy powieść sama w sobie, jako byt, istnieje tak samo, jak aktorzy, którzy odgrywają role, jak widownia, która zasiadła w fotelach i ogląda przedstawienie.

Przedstawienie jest kolażem tradycyjnego przedstawienia teatralnego, multimedialnych prezentacji oraz wycinanek z kartonu. Nie wydaje się, aby ten zabieg był ucieczką od tradycyjnej formy, a raczej jej naturalnej ewolucji poprzez włączenie estetyki awangardowej i elementów współczesności. Choć jest dopiero luty, to mam nieodparte wrażenie, że Mistrz i Małgorzata w reżyserii Magdaleny Miklusz będzie jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych 2014 roku. Proszę tylko nie sugerować się, że spektakl będzie przyjemny i łatwy w odbiorze, wręcz przeciwnie – będzie trzeba włożyć nieco wysiłku w jego odbiór. Nie każdemu się spodoba, ale warto zaryzykować.

 

tłumaczenie: Irena Lewandowska, Witold Dąbrowski

 

reżyseria – Magdalena Miklasz

dramaturgia – Marcin Bartnikowski

scenografia i kostiumy – Ewa Woźniak

lalki - Marcin Bikowski

muzyka – Anna Stela

projekcje i video – Aleksander Janas / kolektyw kilku.com

produkcja – Maria Żynel




obsada:

Behemot, Riuchin, Łastoczkin -  Agnieszka Makowska

Małgorzata, Urzędniczka - Kornelia Trawkowska

Hella, Annuszka, Dziewoja  - Anna Stela

Bezdomny, Mateusz Lewita - Marcin Bartnikowski

Woland, Jeszua Ha-Nocri - Marcin Bikowski

Asasello, Piłat, Rimski - Łukasz Lewandowski

Korowiow, Warionucha - Łukasz Wójcik

Tekst pierwotnie ukazał się w portalu NoirCafe.pl

 

[1] http://www.wiadomosci24.pl/artykul/Magdalena_miklasz_mistrz_i_malgorzata_to_duch_atmosfera_i_mysl_premiera_na_scenie_przodownik_17_stycznia_292307.html

Rafał Siemko
Autor jaki jest, każdy widzi. Absolwent filologii polskiej, na co dzień pracuje w branży ubezpieczeniowej. Wielbiciel Metalliki, poezji Herberta, Miłosza i Szymborskiej oraz prozy Camusa i Vargasa-Llosy.
Skąd nazwa bloga? Rano czytam, później idę do pracy; po pracy gram na gitarze albo w piłkę nożną bądź squasha. A czas na pisanie znajduję jedynie w nocy.
Rafał Siemko on Blogger

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *