Wojny Putina

Jest wiersz Adama Zagajewskiego, w którym poeta zastanawia się, co by było „gdyby Rosja zdjęła swoje / nastroszone niedźwiedzie futro, / gdyby mogła żyć w słowie, a nie / w pięści (…)”. Myśl zatrzymuje się i zawisa w końcowym wersie na słowach: „gdyby Rosja, gdyby Rosja”, jakby zmiana tego państwa pozostawała w sferze marzeń i dywagacji. Dlaczego Rosja jest jaka jest i nie zanosi się, aby się zmieniła? Odpowiedź na to pytanie już od kilku lat próbuje znaleźć Marcel Helden. Do Polski właśnie trafiła jego najnowsza książka.

Unia Europejska, polityczny projekt postmodernistyczny, zbyt szybko i zbyt naiwnie uwierzyła, że cały świat będzie taki, jak ona dążył do zaspokojenia trzech podstawowych sfer: pokoju, wartości i dobrobytu. Lata pokoju i koegzystencji grupy narodów doprowadziły do ich „uśpienia”, zapomnienia o konieczności stałej gotowości do obrony. Całkiem odwrotnie Rosja Putina – nastawiona na rewanżyzm, budująca swoją politykę na fundamencie polityki nowego imperializmu powinno wzbudzać ostrożność przywódców Europejskich, które nie potrafią się odnaleźć w zastanej rzeczywistości. Kryzys na Ukrainie jest tego najbardziej bolesnym przykładem. Były znaki, które wskazywały a odrodzenie imperializmu w Rosji – najpierw „zawieszenie” przez Moskwę w 2007 roku traktatu o konwencjonalnych siłach zbrojnych, rok później dokonała inwazję na Gruzję.

Van Helden dowodzi, że Putin dąży do utworzenia frontu antyzachodniego i „Unii Euroazjatyckiej” – organizacji współpracy gospodarczej zrzeszającej dawne republiki radzieckie. Na nawą ideologię składają się trzy czynniki: „suwerenna demokracja”, „tradycyjne wartości” oraz „putinizm”. Pierwsze pojęcie odrzuca istnienie uniwersalnej definicji demokracji, każdy kraj może określić swój własny wariant, co jest po myśli każdego autorytarnego reżimu. „Tradycyjne wartości” wywodzące się przede wszystkim z religii mają być alternatywą dla praw człowieka. „Putinizm” natomiast jest ideologią u fundamentów której znajdziemy skrajny nacjonalizm, który w imię „walki z faszyzmem” prześladuje ambasadorów obcych państw w Moskwie, a sąsiednie kraje zastrasza, dręczy, najeżdża bądź przyłącza do Rosji. A wszystko to pod hasłem chronienia mniejszości rosyjskiej.

Książka została podzielona na trzy części. Cześć pierwsza to analiza historycznego procesu budowy imperium rosyjskiego w odniesieniu do imperiów zachodnich. Uzasadnia też, dlaczego Imperium Sowieckie musiało przestać istnieć oraz dlaczego tak trudno się z tym pogodzić. Cześć druga wyjaśnia w jaki sposób Władymir Putin (przekonany, że odbudowa imperium wymaga nieprzerwanego sprawowania władzy przez co najmniej 20 lat) stworzył system gwarantujący mu ciągłość kierowania państwem. Cześć trzecia to analiza wojen prowadzanych przez Putina oraz ich porównanie z konfliktami radzieckiej Rosji.

Co ciekawe Van Herden przejmuje na swoje potrzeby tezę lidera Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji, Władymira Żyrinowskiego, który wyraził przekonanie, że Rosja jest krajem zarówno postimperialistycznym co i preimperialistycznym. Jak się okazuje ta paradoksalna teza jest bardziej prawdziwa niż może się wydawać.

 

Marcel H. Van Helden, Wojny Putina. Czeczenia, Gruzja, Ukraina 2014, przełożyły Magda Witkowska, Julia Szajkowska, Prószyński i S-ka, Warszawa 2014.

Tekst pierwotnie ukazał się w portalu NoirCafe.pl

Rafał Siemko
Autor jaki jest, każdy widzi. Absolwent filologii polskiej, na co dzień pracuje w branży ubezpieczeniowej. Wielbiciel Metalliki, poezji Herberta, Miłosza i Szymborskiej oraz prozy Camusa i Vargasa-Llosy.
Skąd nazwa bloga? Rano czytam, później idę do pracy; po pracy gram na gitarze albo w piłkę nożną bądź squasha. A czas na pisanie znajduję jedynie w nocy.
Rafał Siemko on Blogger

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *