Zeszłej nocy

– Powiesz swojemu mężowi o dzisiejszej nocy?

– Nie wiem, jeszcze się nie skończyła.

 

Zeszłej nocy jest to gorzka opowieść na temat znaczenia zdrady w związku. Joanna po firmowym przyjęciu zarzuca swojemu mężowi, Michael`owi, że flirtuje z koleżanką z pracy – Laurą. Michael odpiera jej zarzuty, twierdzi, że przesadza w swoich podejrzeniach i nie ma żadnych powodów do obaw. Joanna jest jednak zaniepokojona, gdyż dowiaduje się, że Michael wraz z Laurą wyjadą w podróż służbową do Las Vegas.

Młodzi małżonkowie rozdzielają się na jedną noc. Michael wyjżdża z Laurą, Joanna natomiast tej samej nocy spotyka swojego byłego chłopaka, Alex`a, który niespodziewanie przyjechał do Nowego Jorku. Michael być może rzeczywiście wcześniej nie zauważył, że Laura jest nim zauroczona, ale teraz wie na pewno, gdyż wyznała mu to wprost. Z drugiej strony widać, że on też nie pozostaje obojętny na jej urodę. Joanna natomiast nie opiera się zalotom Alex`a. Ta jedna noc stanie się dla obojga małżonków testem wierności.

Film Massy`ego Tadjedin`a opowiada o trudach miłości i związku, o pokusie, wierności i zdradzie. Przede wszystkim o zdradzie – o istocie niewierności. Próbuje odpowiedzieć na pytanie, gdzie i czy jest taka granica, za którą nie ma odwrotu. Zadaje też pytanie o wspólne zaufanie dwojga ludzi i o to, czy brak zaufania prowadzi do zdrady, czy też zdrada do utraty zaufania. Joanna jest tą, która na początku nie chce zaufać mężowi, która reaguje gniewem i wyrzutami na niewinną, zdaniem Michaela, rozmowę. Michael nie widzi nic złego w tym, że na dłuższy czas zatrzymał się przy swojej koleżance z pracy i pozwolił jej ze sobą flirtować na oczach żony. Widz nie może być jednak pewny, czy rzeczywiście nie uważał on flirtu z Laurą za nic zdrożnego, czy też nie uznawał tej rozmowy za flirt. Joanna natomiast reaguje nerwowo, dla niej nawet wymiana zdań może być wstępem do zdrady i ma to za złe Michaelowi. Kiedy jednak spotyka swojego byłego chłopaka, bez dłuższego zastanowienia pozwala zaprosić się na spotkanie, choć wie, że on jest nią nadal zainteresowany.

Nic w filmie nie jest jednoznaczne; każdy gest, każde słowo można interpretować na kilka sposobów. Czy rozmowa z Laurą była rzeczywiście jedynie niewinną wymianą zdań i Michael nic nie zauważał w jej zachowaniu, co mogłoby wzbudzić jego podejrzenia? Czy może, jak chce jego żona, świadomie dał się wciągnąć we flirt, który miał się przerodzić w poważniejszy romans? Na drugie pytanie też nie ma jednoznacznej odpowiedzi: dlaczego Joanna dała się zaprosić Alex`owi na kolację? Czy zrobiła to bez dalszych planów, czy chciała się odegrać na mężu, czy może dalej czuła coś do byłego narzeczonego? Michael od początku, gdy tylko go poznajemy, jest stale powściągliwy, jakby nieobecny myślami. Joanna wydaje się niepewna lojalności męża, ale nigdy swojej wierności. Być może dlatego tak łatwo daje się uwodzić Alex`owi. Docieramy tym tokiem do najważniejszego pytania filmu: kiedy między dwojgiem ludzi dochodzi do zdrady? Czy gdyby Joanna nie podejrzewała Michael`a o flirt, dałaby się zaprosić Alex`owi? Czy Michael pozwolił się uwieść koleżance z pracy, czy może jego zamiarem było skorzystać z nadarzającej się okazji?

Wątkiem ważnym, ale jedynie słabo zasygnalizowanym jest przebaczenie. Pojawia się on bardzo późno, bo w końcowych scenach i nie jest wystarczająco rozwinięty, ale też pozostawia pole do rozmyślań. Bo czy po zdradzie wybaczenie jest możliwe? I czy da się uniknąć żalu za popełnione czyny? Pytań jest dużo, a odpowiedzi danych w filmie mało. Tak jakby widz już poza ekranem miał sam szukać odpowiedzi.

Wśród tylu niepewnych kwestii w filmie jedna jest bezsporna – obsada została bardzo dobrze dobrana. Keira Knightley w roli zazdrosnej, ale też nie całkiem niewinnej żony potrafi dobrze oddać emocje i wątpliwości, które targają jej postacią. Sam Worthington natomiast nie daje się ponieść roli, jest raczej powściągliwy i bardziej wyważony niż jego partnerka z planu. Bardzo możliwe, że taką instrukcję dostał od reżysera, gdyż grany przez niego MIchael właśnie taką postać kreuje – powściągliwego i rozważonego mężczyzny. Największe wrażenie zrobiła na mnie Eva Mendes. Wcieliła się w rolę uwodzicielskiej Laury. Niezwykle ponętnej kobiety, która kryła w sobie jakiś nieokreślony czar sprawiający, że rozważny mężczyzna powoli staje się jej uległy. Ta aura emanowała właśnie od Evy, a nie od jej postaci.

 

scenariusz i reżyseria: Massy Tadjedin

Keira Knightley    ...          Joanna

Sam Worthington  ...       Michael

Guillaume Canet  ...          Alex

Eva Mendes        ...          Laura
Rafał Siemko
Autor jaki jest, każdy widzi. Absolwent filologii polskiej, na co dzień pracuje w branży ubezpieczeniowej. Wielbiciel Metalliki, poezji Herberta, Miłosza i Szymborskiej oraz prozy Camusa i Vargasa-Llosy.
Skąd nazwa bloga? Rano czytam, później idę do pracy; po pracy gram na gitarze albo w piłkę nożną. A czas na pisanie znajduję jedynie w nocy. Aktualnie mieszkam w Monachium.
Rafał Siemko on Blogger

2 Comments on “Zeszłej nocy”

  1. Piękny film akcja z życia wzięte prawdziwy świetne role głównych bohaterów cóż można dodać jakbym siebie widziała…pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *